Muzyki współczesnej zacząłem słuchać w liceum za sprawą mojego
nauczyciela języka polskiego, który dbał także o nasze ogólne
wykształcenie humanistyczne. Egzaminował nas ze znajomości różnych
utworów muzyki klasycznej czy z rozpoznawania obrazów najsłynniejszych
malarzy na świecie. Pamiętam jak, któregoś dnia na lekcję przyniósł
płytę zespołu Kronos Quartet pod tytułem White man sleeps, wydaną po raz pierwszy w 1987 roku.
To było jedno z ważniejszych wydarzeń w mojej muzycznej edukacji. Płytę przegrałem sobie na kasetę i wielokrotnie jej później słuchałem.
To było jedno z ważniejszych wydarzeń w mojej muzycznej edukacji. Płytę przegrałem sobie na kasetę i wielokrotnie jej później słuchałem.
Kupowałem potem jeszcze inne nagrania tego kwartetu smyczkowego. W tym także zestaw 10 płyt wydany z okazji 25-lecia istnienia zespołu.
W 2002 roku byłem w Łodzi na ich koncercie w ramach Festiwalu Dialogu Czterech Kultur. Muzyka w ich wykonaniu znalazła się także w wielu filmach m. in. w genialnym Requiem for a dream w reżyserii Darrena Aronofsky’iego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz